Blog o prawach osób LGBTQIA+
close
Obywatelska walka o Amerykę – historia równouprawnienia w Stanach Zjednoczonych
Damian Ruhm
kw. 25, 2021

Dzisiejszy wpis będzie nietypowy, ponieważ nie dotyczy naszego krajowego podwórka, ani nawet europejskiego, lecz odległych Stanów Zjednoczonych. Obejrzałem niedawno serial dokumentalny pt. „Obywatelska walka o Amerykę” (ang. Amend: The Fight for America), który chciałbym wam polecić. Osoby zainteresowane tematyką bloga z pewnością znajdą we wskazanym serialu wiele interesujących kwestii. Jest w nim przedstawiona swego rodzaju historia równouprawnienia w Stanach Zjednoczonych. Od niewolnictwa po obecne problemy migracyjne. I choć Ameryka ma oczywiście swoją własną, niepowtarzalną specyfikę, oraz system prawny, w niczym niepodobny do naszego, to z perspektywy polskiego widza, zainteresowanego szeroko rozumianymi prawami człowieka, nadal jest jest to rzecz szalenie ciekawa. Ten tekst nie będzie w żadnym razie recenzją, bo na każdej płaszczyźnie brak mi ku temu kompetencji. Ma być bardziej garścią luźnych przemyśleń oraz zachętą do obejrzenia serialu i własnych refleksji. 

Jak zaczyna się „Obywatelska walka o Amerykę”?

Serial ukazał się w tym roku i można go obejrzeć w serwisie Netflix. Składa się z sześciu godzinnych odcinków. Rozpoczyna się od walki o zniesienie niewolnictwa i prowadzi nas przez historię segregacji rasowej aż po aktualne tematy związane z ruchem Black Lives Matter. Trzy pierwsze odcinki dotyczą więc problematyki rasizmu. Dla polskiego widza może być to cenne i co tu dużo mówić, dość odkrywcze doświadczenie. Z moich osobistych obserwacji wynika, że bardzo niewiele na ten temat wiemy, co jednak nie przeszkadza nam gardłować w internecie o śmierci George’a Floyda czy wszechobecnej politycznej poprawności. Tyle, że przykładanie do tych dyskusji naszych krajowych realiów i doświadczeń, jest po prostu karykaturalne. 

Serial pomaga to zrozumieć. Bardzo dobrze pokazuje, że walka o równouprawnienie to jest skomplikowany, powolny i wyboisty proces, który rozpoczął się dziesiątki lat temu i zapewne jeszcze dziesiątki lat potrwa. Że zmiana prawa, tego zapisanego na papierze, to dopiero pierwszy krok. Prawo jest bowiem w dużej mierze tym, jak rozumieją je prawnicy, a zwłaszcza sędziowie. A to się zmienia, ale bynajmniej nie na skutek samych zmian w prawie stanowionym. Prawo funkcjonuje przecież w określonym kontekście społecznym, dlatego w serialu widzimy, że ten sam Sąd Najwyższy USA, na tle tego samego przepisu, niejednokrotnie wydawał skrajnie odmienne orzeczenia. To akurat działa zresztą wszędzie na świecie podobnie. Zbliżone procesy opisywałem na tle zmiany podejścia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka do uzgodnienia płci osób transpłciowych. Na tej samej zasadzie zmieniało się też orzecznictwo polskiego Sądu Najwyższego w sprawie konkubinatów jednopłciowych.

Obywatelska walka o Amerykę

Rasizm i co dalej?

Kolejne odcinki omawianego serialu odchodzą od tematyki rasizmu, jednak nie tak daleko jak by się mogło wydawać. Odcinek czwarty skupia się na równouprawnieniu kobiet zaś piąty na prawach osób nieheteroseksualnych, zwłaszcza w kontekście równości małżeńskiej i prawa do prywatności. Ostatni epizod dotyczy problemu migracji. O osobach transpłciowych nie dowiadujemy się niestety zbyt wiele i tego tematu mi osobiście w całej serii zabrakło.

Serial akcentuje wzajemne powiązania poszczególnych ruchów społecznych, niejako skupiając je wokół 14 poprawki do amerykańskiej Konstytucji. W walce o prawa kobiet czy osób LGBTQIA+ korzystano bowiem wydatnie ze zdobyczy walki z niewolnictwem i dyskryminacją osób o innym kolorze skóry niż biały, w tym ze wspomnianej 14 poprawki. Warto przy tym pamiętać, że dyskryminacja rasowa w USA to nie tylko czarni, ale też rdzenni amerykanie, latynosi czy osoby azjatyckiego pochodzenia. To zresztą w te ostatnie był wymierzony ostatni zamach terrorystycznych na terytorium USA, o którym więcej można dowiedzieć się tutaj.

Obywatelska walka o Amerykę – co z tego serialu dla nas wynika? 

Wniosków można wyciągać oczywiście bardzo wiele i to na różnych poziomach. W tym miejscu chciałbym jednak zaznaczyć zaledwie jedną myśl. Autorzy serialu sygnalizują, że choć poszczególne ruchy społeczne używały podobnych narzędzi i wykorzystywały zdobycze innych ruchów (vide 14 poprawka), to niekoniecznie się od razu nawzajem szanowały. Sufrażystki walczyły o prawa kobiet, ale niekoniecznie innych niż białe. Homofobia jest problemem wszystkich ras i wszystkich płci. Z kolei wśród osób LGB też nie brakuje rasistów, mizoginów czy transfobów. 

Z powyższego wydaje się wynikać wniosek, że każda dyskryminowana grupa społeczna, musi osobiście upomnieć się o swoje prawa. A właściwie te prawa wywalczyć. Jak bowiem uczy opowiedziana w serialu historia równouprawnienia w Stanach Zjednoczonych, praw obywatelskich nie dostaje się na tacy, lecz się je zdobywa. I to na wielu frontach – na ulicach, w sądach, w ciałach prawodawczych. Prawo jest równie ważne co orzecznictwo i poglądy dominujące w społeczeństwie. Wszystkie te obszary są istotne, bo wszystkie się przenikają i wpływają na siebie nawzajem.

Skutkuje to niestety tym, że proces równouprawnienia jest zawsze długi, trudny i skomplikowany. Nie ma żadnych prostych i szybkich rozwiązań. Nie ma też gwarancji, że koniec końców będzie dobrze. A nawet jeżeli będzie, to wielu zainteresowanych tego nie doczeka. Ja sam jeszcze dziesięć lat temu sądziłem, że związki partnerskie to kwestia najdalej kilku lat. Że już niedługo pary jednopłciowe będą tu mogły zawierać małżeństwa, wychowywać dzieci, normalnie żyć. Że wystarczy trochę poczekać. Dzisiaj już tak nie uważam i młodym osobom LGBTQIA+ bym tego nie powiedział. Jest mi ciężko to pisać, ale jeżeli chcecie godnie żyć i założyć rodzinę, to rozsądniej może być realizować te plany w innym kraju. Przyszłość równouprawnienia w Polsce to jedna wielka niewiadoma.

Damian Ruhm

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

ZOBACZ TAKŻE
Czytaj dalej
Damian Ruhm
cze 09, 2022
Dzieci w rodzinach jednopłciowych w kontekście projektowanej zmiany przepisów – nasz komentarz dla Dziennika Gazety Prawnej
W maju tego roku ukazał się ministerialny projekt ustawy dotyczący sytuacji prawnej dzieci w rodzinach jednopłciowych. Nasz komentarz do projektu ukazał się we wtorkowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej. Poniżej pełny tekst komentarza w tym temacie.
Czytaj dalej
Damian Ruhm
lut 06, 2022
Zmiana nazwiska na nazwisko partnera lub partnerki w związku jednopłciowym
Ponieważ w Polsce nie obowiązuje równość małżeńska, i nic jej nie zapowiada w najbliższym czasie, pary jednopłciowe mogą korzystać jedynie z pewnych prowizorycznych rozwiązań, które pozwalają nieco zbliżyć ich pozycję do pozycji małżonków. Dzisiaj zwięźle o tym, czy możliwa jest zmiana nazwiska na nazwisko partnera/partnerki lub przyjęcia wspólnego nazwiska łączonego.
Czytaj dalej
Damian Ruhm
sty 16, 2022
Czy aby na pewno tęczowa Maryja nie obraża uczuć religijnych?
W zeszłym roku Sąd Rejonowy w Płocku jednoznacznie stwierdził, że tęczowa Maryja uczuć religijnych nie obraża. Kilka dni temu poznaliśmy wreszcie rozstrzygniecie sądu odwoławczego w tej sprawie.

GW LEGAL GRABIEC & WÓJCIK SPÓŁKA PARTNERSKA RADCÓW PRAWNYCH

W kancelarii GW LEGAL jesteśmy wierni zasadzie niedyskryminowania nikogo. Staramy się pomagać różnym osobom, niezależnie od tego z jakiego wywodzą się środowiska, jakie mają poglądy, płeć czy orientację. Pomagamy przede wszystkim ludziom i wierzymy, że to jest słuszne. Jesteśmy różni i to jest nasza największa zaleta.

Blog dyskryminowani.pl powstał z inicjatywy aplikanta radcowskiego Damiana Ruhm. Damian jest autorem większości tekstów, które będziesz miał okazję tutaj przeczytać.

Jeżeli chciałbyś dowiedzieć się więcej o nas zapraszam do zakładki Zespół oraz stronę www.gw-legal.pl

radca prawny Michał Grabiec

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

otrzymasz bezpłatne podsumowanie najciekawszych artykułów w miesiącu - bez spamu

Klikając "ZAPISZ SIĘ" akceptujesz Politykę Prywatności
Jak każda strona, ta również korzysta z ciasteczek - więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce prywatności.